Ślad człowieka – ludzie z fabryki porcelany

 

Projekt “Ludzie z fabryki porcelany” został zrealizowany w zakładach Polskich Fabryk Porcelany Ćmielów i Chodzież. Ewa Klekot – antropolożka z Uniwersytetu Warszawskiego i Arkadiusz Szwed, artysta ceramik, wykładowca School of Form w Poznaniu połączyli zagadnienie antropologii dizajnu, upodmiotowanie pracy rąk ludzkich z działaniem artystycznym, w efekcie którego powstał serwis “Ślad człowieka”. Arkadiusz Szwed wybrał do swojego działania serwis Rococo, jeden z najstarszych i najbardziej znanych serwisów ćmielowskiej fabryki. W trakcie produkcji poszczególnych elementów serwisu, robotnicy pracując w rękawiczkach, zanurzali palce w solach kobaltu, odciskając ich ślady na porcelanie. W trakcie produkcji ślady te są prawie niewidzialne, po wypale przybierają cudowny kolor niebieski, jakże charakterystyczny dla porcelanowych wyrobów. W ten sposób filiżanki i kubki przechowują ślady ludzkich rąk.

Kubek ślad człowieka

Dodatkowo na każdym naczyniu umieszczono dwie liczby – jedną wskazującą ilość osób pracujących przy wytworzeniu pojedynczego naczynia, druga ilość zatrudnionych w fabryce w ogóle.

 

Projekt uzupełnia wystawa zdjęć z procesu produkcyjnego, fabrycznej hali i portretów osób uczestniczących w wytwarzaniu porcelany. Wystawa była prezentowana na wielu wystawach, m.in  w ramach festiwalu Design March w stolicy Islandii, Reykjaviku, w Rydze, w Wilnie, Pradze i Budapeszcie. W Polsce gościła m.in. w Łodzi na Design Festival i w Gdyni czy Poznaniu.

Wystawa na Łódź Design Festival w 2018 roku

Gładka, lśniąca porcelana kojarzy się z czystością i doskonałością. Kiedy palce czy wargi pozostawią na filiżance ślad, chcemy go wytrzeć,  usunąć, przywrócić porcelanie doskonałość i ukryć dowody kontaktu z niedoskonałą ludzką cielesnością. Nie chcemy wiedzieć, kto i ile razy dotknął przed nami kubka. Zestaw stołowy został wyprodukowany na linii produkcyjnej, przez robotników pracujących w rękawiczkach, których palce zanurzono w solach kobaltu. Ślad ich dotyku pozostaje prawie niewidoczny aż do czasu wypału, gdy kobalt staje się ciemnoniebieski. W ten sposób porcelana stołowa zachowuje dotyk rąk pracownika, ujawniając rolę “czynnika ludzkiego” w produkcji przemysłowej

– mówi Ewa Klekot, kuratorka wystawy.

Serwis Ślad człowiek

Projekt był finansowany przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Projektem wystawy zajął się Jarek Hulbój

Jesienią 2018 roku naczynia z dotykiem pracowników ćmielowskiej fabryki zostały wprowadzone do regularnej produkcji i ku ogromnej radości miłośników porcelany i dizajnu trafił do sprzedaży. W ofercie są dwa rodzaje filiżanek, słynny z plakatów kubek, cukiernica i dzbanek. Nie mogło ich zabraknąć i w Porcelanowej.