Nowoczesne szlify – Sebastian Pietkiewicz i Elżbieta Trzewiczek-Pietkiewicz

Tajemnicę wytwarzania szkła ludzkość opanowała dużo powszechniej niż produkcję porcelany. Już w pierwszych wiekach naszej ery szkło dmuchali i Rzymianie i Syryjczycy. Egipcjanie produkcję szkła opanowali jeszcze wcześniej! Najwcześniej wytwarzano szkło sodowe, które powstawało przez ogrzanie mieszanki krzemionki, węglanu sodowego i węglanu wapnia. Do opalania pieców stosowano drewno, a piece – podobnie jak i dziś – pracowały nieprzerwanie. Wraz z wprowadzeniem węgla do ogrzewania pieca w XVII wieku podniosła się temperatura wypału a przed szklarzami otworzyły nowe możliwości zdobnicze.

W Europie ze szkła zasłynęła Wenecja – już w XIII wieku, wracający z wypraw krzyżowych rycerze przywieźli z sobą szklarzy z Konstantynopola. Wielu osiadło na wyspie Murano – rzemieślnicy i ich potomkowie do dziś sławią Szklaną Wyspę.

Poprzez wieki do pieca dorzucano coraz to nowe substancje, eksperymentując z kolorami i przejrzystością produkowanego szkła. Ale dopiero w pod koniec XVII wieku George Ravenscroft dodał ołów uzyskując najszlachetniejsze szkło – kryształowe.

Współcześnie za szkło kryształowe uznaje się szkło zawierające przynajmniej 18% tlenku ołowiu. Wyroby kryształowe produkowane w Hucie Julia, w Piechowicach zawierają 24% tlenku ołowiu.

Dodatek ołowiu – nieszkodliwy w tej proporcji i w tej technologii produkcyjnej – sprawia, że szkło staje się gęstsze, łatwiej się topi i formuje. Ołów nadaje dodatkowy blask wyrobom i zwiększa rozszczepienie światła na szlifach. Stuknięte – wydaje dźwięczny odgłos. Miękkie i mniej odporne na działanie kwasów nadaje się do grawerowania i trawienia – co daje dodatkowe możliwości zdobnicze. Z drugiej strony ołów szybko redukuje się do postaci metalicznej – stąd piece hutnicze muszą pracować nieprzerwanie, by utrzymywać wysoką temperaturę topnienia.

Huta Julia w Piechowicach

Huty szkła kryształowe tradycyjnie znajdują się w Polsce na Dolnym Śląsku. Pierwsze powstały w Kotlinie Kłodzkiej, kolejne w Jeleniogórskiej. Najprężniej dziś działającą Hutą jest niewątpliwie Huta Julia w Piechowicach, czerpiąca z tradycji przedwojennych fabryk –  Huty Josephiny ze Szklarskiej Poręby i Huty Friedricha Wilhelma Heckerta z Piechowic. Po latach świetności i latach upadku przemysłu szklarskiego w Kotlinie Jeleniogórskiej pozostałości po Hucie, trafiły w 2006 roku w prywatne ręce i odrodzona Huta w Piechowicach prosperuje znakomicie.

Cudo-Twórcy wystawa stała w Muzeum Narodowym we Wrocławiu

Wykorzystuje stare tradycyjne wzory ale wciąż tworzy nowe projekty, zapraszając do współpracy artystów. Na stałe związali swoje kariery zawodowe z piechowicką Hutą Elżbieta i Sebastian Pietkiewiczowie, projektując nowoczesne formy i szlify.

Są artystami o niezwykle szerokim wachlarzu umiejętności. Tworzą formy artystyczne i użytkowe ze szkła, ale zajmują się również projektowaniem aranżacji wnętrz czy scenografii spektakli.

Oboje są absolwentami wrocławskiej ASP – słynnego Wydziału Szkła i Ceramiki, wokół którego po wojnie skupiali się najwięksi artyści szkła i ceramiki – Zbigniew Horbowy, Jan i Eryka Drostowie, Henryk Albin Tomaszewski – żeby wymienić choć kilku.

Sebastian włączył się w działalność projektowania szkła podczas pracy w hucie „Crystal Works” w Szczytnej, gdzie miał okazję poznać się ze Stefanem Sadowskim. Później, m.in. w Hucie w Ząbkowicach zetknął się z wybitnym twórcą szkła Janem Sylwestrem Drostem, autora słynnych kolekcji ze szkła prasowanego Rotor czy Asteroid.

„Swoje umiejętności zawdzięczam nauczycielom – Stefan Sadowski i Jan Drost, wybitni artyści szkła, zarazili mnie swoją pasją”(c) Sebastian Pietkiewicz.

Od 2013 r. jest głównym projektantem w Hucie Szkła „Julia”. Wraz z Elżbietą pracowali m. in. przy projekcie „Polski Stół” (współpraca dolnośląskich producentów: Zakład Porcelany Kristoff w Wałbrzychu, Manufaktura w Bolesławcu, Huta „Julia” w Piechowicach). Stworzyli i nadal tworzą kolejne kolekcje, wielokrotnie prezentowane  i nagradzane na Wystawach i Festiwalach całego świata.

Polski Stół

W 2014 r. na Międzynarodowym Festiwalu Wroclove Design, Huta Julia zadebiutowała z nową linią produktów Julia Zaprojektowane. Wśród prezentowanych prac, można było zobaczyć nowoczesne, odbiegające od tradycyjnych wyrobów lampy, kieliszki i karafki, ręcznie wytwarzane, użytkowe dzieła sztuki.

Kultowe formy

Z kolei Łódzki Festiwal Designu co roku wyłania najlepiej zaprojektowane polskie produkty i przyznaje im statuetkę  Must Have. W 2017 roku zgłoszonych zostało 350 produktów. Znak jakości Must Have Rada Ekspertów przyznała 75 produktom, z których dwa zostały zaprojektowane przez  Pietkiewiczów. Są to kolekcja kryształów „Łatki” oraz „Blanka”.  Wcześniej Must Have otrzymała również kolekcja Polski.

„Blanka” to kolekcja, której nazwa pochodzi od hiszpańskiej wersji francuskiego imienia Blanchelub z germańskiego blankus, blanchus, co oznacza “biała”. Kolekcja łączy w sobie biel tradycyjnej porcelany z klasycznej linii “Fryderyka” od Kristoff Porcelain i kryształową „biel” przezroczystego szkła Huty Julia. W skład kompletu wchodzi pięć pojemników o różnej wysokości w czterech różnych szlifach. Mogą służyć jako: bomboniera, cukiernica, pojemnik na makaron, ciastka lub wazon.

Kolekcja Blanca

„Kryształowe pojemniki w towarzystwie porcelany nabierają wyjątkowego stylu i nieustannie zaskakują, zmieniając sposób ich wykorzystania oraz zachęcają do zajrzenia do środka. Kolekcja „Blanka” nie jest monotonna, łączy w sobie różne szlify, które można dowolnie zestawiać. Pobudza w nas naturę artysty i skłonności do fantazjowania przy dobieraniu różnych elementów z zestawu” (c) Elżbieta Pietkiewicz.

„Retro formę uzupełnia prostolinijna dekoracja, czyli szlif. W pewnym sensie jest to powrót do przeszłości, bowiem od wieków porcelana i kryształ gościły na naszym stole. Teraz możemy mieć je w postaci jednego przedmiotu, zestawu. Porcelana lubi kryształ(c) Sebastian Pietkiewicz.

Obok eleganckich form wyrobów kryształowych zaprojektowanych dla Huty Julia, Sebastian Pietkiewicz stworzył szklanki kryształowe „Patchwork”. Nazwa raczej sugeruje nam skojarzenie z techniką patchwork (polegająca na zszywaniu kawałków materiału o podobnych kształtach geometrycznych), kiedy oglądamy rytmicznie powtarzające się elementy szlifu dekoracyjnego w kontrastowym zestawieniu z dolną węższą częścią szklanki, która została pozbawiona szlifu.

W projektach wyrobów ze szkła kryształowego podkreślam minimalizm formy i dekoracji. Na pierwszym planie stawiam na funkcję wyrobów”(c) Sebastian Pietkiewicz.

Szklanki Sebastiana Pietkiewicza naśladują kultowe formy ceramicznych kubków z barów mlecznych czasów PRL. Kształt naczyń pozwala wkładać je jeden w drugi, co oszczędza miejsce na półce oraz stanowi sposób tworzenia kompozycji dekoracyjnej, gdyż zaprojektowane zostały 4 opcje geometrycznego szlifu.

Czech Design Week 2017

 

Zarówno produkty z kolekcji „Blanka” jak i Kultowe Formy i szklanki są dostępne w Porcelanowej. Kryształowa cukiernica Caro o szlifie sieciowym, który sprawia malownicze przełamanie optyczne powierzchni wyrobu, przypominając dynamiczne fale morza z odbijającymi się w nich promieniami światła.

Cukiernica o szlifie Diamond, z bardziej minimalistyczną ilością przenikających się linii, które rytmicznie łączą się w dolnej części pojemnika.

W stałej sprzedaży są zarówno całe zestawy Polskiego Stołu jak i pojedyncze, kryształowe elementy. Kolekcja została poszerzona o karafkę, kieliszki do jajek, miodownik.

Zdjęcia: Elżbieta Trzewiczek-Pietkiewicz, Huta Julia – dziękujemy za udostępnienie.

Tekst opracowała Anastazja Miciajewa

Źródła:

  1. http://pietkiewicz.info/sample-page/
  2. http://exspace.pl/designers/show/132
  3. Huta Julia